--- (stron_glowna)
0 books
0.00 zł
polishenglish
Paper books and ebooks
SEARCH
author, title or ISBN
Categories
  • Novels
  • Short stories
  • Poetry & Drama
  • Biographies & Memoirs
  • Science & Technology
  • Languages
  • Reference
  • Economics, Business, Law
  • Humanities
  • Nonfiction
  • Children & Youth
  • Psychology & Medicine
  • Handbooks
  • Religion
  • Aphorisms
We accept payments by Visa, MasterCard, JCB, Dinners Club

We accept payments via PayPal
S'Półka z Zabawkami
S'Półka z Zabawkami
Inside
Publisher:My Book
Size, pages: A5 (148 x 210 mm), 113 pages
Book cover: soft
Publication date:  July 2005
Category: Aphorisms
ISBN:
83-89770-16-4
18.00 zł
FRAGMENT OF THE BOOK
    Była sobie raz Mała Dziewczynka.
    Pewnego dnia poszła na podwórko, żeby pobawić się z innymi Dziećmi.
    – Dzień dobry – powiedziała grzecznie.
    – Dzień dobry – odpowiedziało Najstarsze Dziecko. – Czego od nas chcesz?
    – Niczego – odpowiedziała Dziewczynka. – Chcę się z wami pobawić…
    – To bardzo dużo… – powiedziało Średnie dziecko.
    – A czy masz łopatkę i wiaderko? – zapytało Najmłodsze.
    – Nie… – odpowiedziała Dziewczynka.
    – A masz może foremki i umiesz lepić babki z piasku?
    – Nie… – odpowiedziała Dziewczynka.
    – No to może przynajmniej masz zapałki?
    – Nie… – posmutniała Dziewczynka. – Ale mam cztery lizaki i znam mnóstwo ciekawych historii…
    – Nie chcemy ciebie… – powiedziały Dzieci – … ale lizaki możesz położyć na ławce.…

***

    


    Pewnego dnia Mały Chłopiec wybrał się ze zwierzątkami na wycieczkę. Szedł Zajączek, Ruda Wiewiórka i Miś. W swoim bagażu Chłopiec niósł i swoje rzeczy, i jeszcze oranżadę dla wszystkich. Było gorąco, ale wszyscy żwawo maszerowali. W pewnej chwili zatrzymała się Wiewiórka:
    – Oj, nóżka mnie boli! – zawołała. – Poniesiesz mój plecaczek? – poprosiła Chłopca.
    – Oczywiście – odpowiedział i wziął jej plecaczek.
    – Za chwilę odezwał się Zajączek:
    – Ale mi ciężko i gorąco – poniesiesz chwilkę mój chlebaczek? – zapytał Chłopca.
    – Dobrze, ale tylko chwilkę, bo niosę już plecaczek Wiewiórki.
    – Oczywiście, oczywiście – potwierdził Zajączek.
    Kilka chwil później odezwał się Miś:
    – Nie lubisz mnie. Im pomagasz, a mnie nie. Też jestem zmęczony! – powiedział z wyrzutem i zostawił plecak Chłopcu.
    Zwierzątka szybko pomaszerowały do przodu znikając Chłopcu z oczu. Po dłuższym czasie, bardzo zmęczony, doszedł na miejsce.
    – Co tak długo?! – denerwowały się zwierzątka. – Jesteśmy spragnione, a ty nie przynosisz oranżady na czas!
    Chłopiec był tak zmęczony, że nawet się nie odezwał. Po odpoczynku wszyscy zaczęli przygotowywać się do dalszej drogi. Zwierzątka chciały pozostawić swoje bagaże do niesienia Chłopcu.
    – Nie. – powiedział Chłopiec. – Jak chcecie mieć oranżadę na czas, to każdy niesie swój bagaż.
    Ale ten Chłopiec jest leniwy i nieuczynny… – stwierdziły zwierzątka z niesmakiem. – Nawet nie potrafi oranżady na czas przynieść…

© 2004-2011 by My Book